.

Witam Kochani:)

Nazywam się Joasia. Mieszkam w pięknej małej miejscowości w warmińsko mazurskim mam wspaniała Rodzinę,która mnie wspiera i dopinguje w tym co robię .Moja Pasja to Rękodzieło, które polega na reanimacji surowców wtórnych nadaje im nowy wygląd i nowe "życie "oraz tworze nowe prace. Pasja ta pomaga mi się oderwać od trudu dnia codziennego i pomaga mi choć przez chwile zapomnieć o cierpieniu,a także daje mi wiele radości,wiele miłych chwil i odprężenie,które pomaga mi zregenerować się każdego dnia na nowo by mieć siłę do walki z chorobą . Poza tym jestem, jaka jestem.Jaką mnie życie ukształtowało. Nieraz przykro doświadczyło ,zrobiło ze mną co chciało.Czasem pogłaskało,czasem przytuliło,częściej po grzbiecie batem przejechało. Odznaczone przez doświadczenia bliznami moje ciało i dusza z nową energią i optymizmem co dzień do "boju"z Życiem rusza ,nie dając za wygraną siłę czerpię z bycia , z każdego przeżytego dnia ,który opróżniony z niepokoju nabiera blasku, entuzjazm wznieca. Nie boję się, wybiegać naprzód i formować przyszłość i wdrażać w życie swe marzenia.Spełniać się , upadać i podnosić się stale, jest naszym przeznaczeniem.Pogodziłam się z moim życiem,lecz czasem ugięłam się pod jego ciężarem i choć mi nie zawsze los mój sprzyja cieszę się życiem , bo tak szybko mija...

Rękodzieło Artystyczne – to nie tylko moja Pasja , ale również radość i przyjemność tworzenia czegoś z niczego własnymi rękami.

Każdego dnia na nowo przekonuję się jakim cudnym darem są ręce dzięki,którym odnalazłam w sobie talent,który stał się moją Pasją. Pasja ta to rękodzieło,którym zajmuję się od wielu lat,wszystkie prace zamieszczone na moim blogu wykonałam sama wkładając w nie całe swoje serce,po prostu kocham to co robię,a jakie są efekty mojej pracy to proszę oceńcie Kochani sami zapraszam ...:)

Obserwatorzy

Strony - Wystarczy kliknąć na wybraną podstronę , zapraszam :)

czwartek, 19 lipca 2012

Dedykacja dla Grzybiarzy :)



 Znowu troszkę  mnie nie było , ale teraz  pora  robienia zapasów na zimę  i nie sposób siedzieć przed komputerem   i  nic nie robić ,  bo później   zima na to co  gosposia robiła w lato ?... :) . 
Nie próżnowałam  zbierałam  grzyby ( przez tydzień  przyniosłam    z córką do domu 40 litrów grzybów ) i  zrywałam kwiaty  lipy , ale   żeby nie było już   nudno i grzybowo  pokaże tylko  mojego   okaza.
 Kochani  to mój pierwszy  w  historii  grzybo-zbiorów  tak duży  okaz  więc dedykuję go  dla Was   tych  co lubią  zbierać i tych co lubią jeść grzyby. 
 Ususzyłam   tego okaza ,  był zdrowy  po mimo  tych  licznych  zewnętrznych  okaleczeń . Zajął całą tacę do suszenia , ugotuje go  w świątecznym  bigosie , na który  już dziś Was Kochani zapraszam:)

P.S.
Zapominałam   pokazać moich  wiernych  fanów  , kiedy   wracam z  lasu   i obieram  grzyby  na tarasie  jedni  podziwiają moje zbiory  ze swojego  gniazda , a drudzy  z  komina  mojego domu  i oby to byli moi   fani  , a   zwiastuny   nowych  potomków , zobaczcie ten  jeden  stoi jak na  czatach  ,  a ten  drugi  coś  tam 
 albo    zgubił , albo   znalazł , póki  co   jeszcze nic w   kuchni   co  do  niego należy nie   znalazłam  :)


Brak komentarzy:

Gościu Miły :)

Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam ponownie:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...