.

Witam Kochani:)

Nazywam się Joasia. Mieszkam w pięknej małej miejscowości w warmińsko mazurskim mam wspaniała Rodzinę,która mnie wspiera i dopinguje w tym co robię .Moja Pasja to Rękodzieło, które polega na reanimacji surowców wtórnych nadaje im nowy wygląd i nowe "życie "oraz tworze nowe prace. Pasja ta pomaga mi się oderwać od trudu dnia codziennego i pomaga mi choć przez chwile zapomnieć o cierpieniu,a także daje mi wiele radości,wiele miłych chwil i odprężenie,które pomaga mi zregenerować się każdego dnia na nowo by mieć siłę do walki z chorobą . Poza tym jestem, jaka jestem.Jaką mnie życie ukształtowało. Nieraz przykro doświadczyło ,zrobiło ze mną co chciało.Czasem pogłaskało,czasem przytuliło,częściej po grzbiecie batem przejechało. Odznaczone przez doświadczenia bliznami moje ciało i dusza z nową energią i optymizmem co dzień do "boju"z Życiem rusza ,nie dając za wygraną siłę czerpię z bycia , z każdego przeżytego dnia ,który opróżniony z niepokoju nabiera blasku, entuzjazm wznieca. Nie boję się, wybiegać naprzód i formować przyszłość i wdrażać w życie swe marzenia.Spełniać się , upadać i podnosić się stale, jest naszym przeznaczeniem.Pogodziłam się z moim życiem,lecz czasem ugięłam się pod jego ciężarem i choć mi nie zawsze los mój sprzyja cieszę się życiem , bo tak szybko mija...

Rękodzieło Artystyczne – to nie tylko moja Pasja , ale również radość i przyjemność tworzenia czegoś z niczego własnymi rękami.

Każdego dnia na nowo przekonuję się jakim cudnym darem są ręce dzięki,którym odnalazłam w sobie talent,który stał się moją Pasją. Pasja ta to rękodzieło,którym zajmuję się od wielu lat,wszystkie prace zamieszczone na moim blogu wykonałam sama wkładając w nie całe swoje serce,po prostu kocham to co robię,a jakie są efekty mojej pracy to proszę oceńcie Kochani sami zapraszam ...:)

Obserwatorzy

Strony - Wystarczy kliknąć na wybraną podstronę , zapraszam :)

wtorek, 10 lipca 2012

Po małej przerwie:)

 Troszkę mnie tu nie było , ale to  nie oznacza , że o Was Kochani zapominałam   miałam   badania , malowanie w mieszkaniu  mojego  teścia i  trochę spraw przed  końcem roku szkolnego  do załatwienia . Zabieram Was w małą  podróż zobaczcie co porabiałam przez te ostatnie dni nie obecności   na blogu .

 W niedzielę wybrałam   się z rodzinką na  spacer po lesie było to  spacer  do póki  nie znalazłam  grzyba i jagód później  ten spacer przerodził się w pogoń za  grzybami , ale  nie odpowiednie podłoże i   grzybów jak na lekarstwo. Radość z rywalizacji  miedzy : chłopaki w składzie  mój mąż i synowie  na dziewczyny :  ja i moja córka wielka:)





 Moja skromna osóbka :)

   
   Ja i moja rodzina pozdrawiamy Was Kochani:)



   W poniedziałek oboje z mężem   zaczęliśmy  malowanie u mojego   teścia  trochę było denerwujące , bo  pogoda deszczowa   wilgoci  dużo na dworze  i nie chciało  schnąc  tak  więc malowanie przypominało bardziej  bawienie niż porządną i konkretną  pracę. Zaczęte  malowanie dokończyliśmy dopiero w   piątek mozolnie szło , ale efekt   końcowy zadowalający, a między   czasie  byliśmy na zakupach  w  większym mieście zakupy były udane .


W  każdym  mieście , w którym  goszczę punktem , który   muszę odwiedzić jest zawsze Kościół , tym razem drzwi  były zamknięte , ale następnym razem może uda  mi się wejść do środka .







Zakupiłam dla urozmaicenia wakacyjnych  dni  badmintona . To jest gra  moich lat  młodości , którą   uwielbiam i    pragnę nauczyć grać w to moje dzieci :)




Od  wakacyjnego  poniedziałku    ponownie wróciliśmy   do lasu  tym  razem  zbiory były   udane  i owocne w jagody   na początek     tylko 10  litrów proszę częstujcie się .




 Wydawało mi się za mało  wiec jeszcze 10   też  się przyda:)



   Tak  dobiegliśmy  końca  mojej podróży  przez te  kilka dni:)




Brak komentarzy:

Gościu Miły :)

Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam ponownie:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...