.

Witam Kochani:)

Nazywam się Joasia. Mieszkam w pięknej małej miejscowości w warmińsko mazurskim mam wspaniała Rodzinę,która mnie wspiera i dopinguje w tym co robię .Moja Pasja to Rękodzieło, które polega na reanimacji surowców wtórnych nadaje im nowy wygląd i nowe "życie "oraz tworze nowe prace. Pasja ta pomaga mi się oderwać od trudu dnia codziennego i pomaga mi choć przez chwile zapomnieć o cierpieniu,a także daje mi wiele radości,wiele miłych chwil i odprężenie,które pomaga mi zregenerować się każdego dnia na nowo by mieć siłę do walki z chorobą . Poza tym jestem, jaka jestem.Jaką mnie życie ukształtowało. Nieraz przykro doświadczyło ,zrobiło ze mną co chciało.Czasem pogłaskało,czasem przytuliło,częściej po grzbiecie batem przejechało. Odznaczone przez doświadczenia bliznami moje ciało i dusza z nową energią i optymizmem co dzień do "boju"z Życiem rusza ,nie dając za wygraną siłę czerpię z bycia , z każdego przeżytego dnia ,który opróżniony z niepokoju nabiera blasku, entuzjazm wznieca. Nie boję się, wybiegać naprzód i formować przyszłość i wdrażać w życie swe marzenia.Spełniać się , upadać i podnosić się stale, jest naszym przeznaczeniem.Pogodziłam się z moim życiem,lecz czasem ugięłam się pod jego ciężarem i choć mi nie zawsze los mój sprzyja cieszę się życiem , bo tak szybko mija...

Rękodzieło Artystyczne – to nie tylko moja Pasja , ale również radość i przyjemność tworzenia czegoś z niczego własnymi rękami.

Każdego dnia na nowo przekonuję się jakim cudnym darem są ręce dzięki,którym odnalazłam w sobie talent,który stał się moją Pasją. Pasja ta to rękodzieło,którym zajmuję się od wielu lat,wszystkie prace zamieszczone na moim blogu wykonałam sama wkładając w nie całe swoje serce,po prostu kocham to co robię,a jakie są efekty mojej pracy to proszę oceńcie Kochani sami zapraszam ...:)

Obserwatorzy

Strony - Wystarczy kliknąć na wybraną podstronę , zapraszam :)

czwartek, 27 grudnia 2012

[*]...Grzesiu...[*]

25.12.2012r - godz. 14:00
..................... 



"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą, bo co Go spotkało  to i nas  nie  minie On jest już  w domu, a  my jeszcze w gościnie...."





Jezu ,

wierzę Twoim słowom , wierzę ,że swoim Zmartwychwstaniem zwyciężyłeś grzech i wszelką ludzka słabość . Klękam przed Tobą na znak ,że uznaje

Cię PANEM , MOIM PANEM , PANEM całego mojego życia

i poddaję się całkowicie Tobie i Twojej świętej woli , abyś Ty kierował moim życiem .

Nie chcę już więcej niczego stawiać ponad Tobą.

Nie chcę kierować swoim życiem wbrew Tobie.

Uczyń abym pragnął i robił to , co Ty chcesz.

Powierzam Ci całego siebie , chcę być Twój i niczyj więcej.

Ogłaszam Cię Panem mojego życia, moim jedynym Panem.

Nie chcę być niewolnikiem ani pieniędzy , ani przyjemności , ani żadnej mojej słabości lub żądzy , która mnie oddala od Ciebie .

Daję Ci całe moje życie , na zawsze.

Podejmuj wszystkie decyzje według Twojej woli i spraw , abym był , jak Maryja , sługą Twojego słowa, ponieważ to jest jedyny sposób na to , by być naprawdę wolnym , by być naprawdę szczęśliwym.

Wiem , że potraktowałeś poważnie moje słowa , tak ,jak ja potraktowałem poważnie Twoje wezwanie .

Otwieram Ci całkowicie bramę mojego serca.

Wejdź we mnie i zostań ze mną na zawsze .

Amen



Tą Modlitwą modliłam się razem z Grzesiem po raz ostatni przed Jego odejściem....

_*_*_*_*_*_



Tam  gdzie kończy się dzień....

Oszukał nas los, to podłożona zła karta...
Dziecięca niewinność, tak łapczywie wydarta...
Lodowaty dotyk śmierci, zabrał Twą dusze...
I nie dał Tobie szansy, nam dał katusze...
Nieopanowany ból przeszywa to rozstanie...
I na zawsze w sercach bliskich pozostanie...
To co serca rozłączyło, również je połączy...
Spotkamy się tam, gdzie dzień się kończy...

_*_*_*_*_*_

  Najcudowniejsze Święta,  które  już nigdy  w życiu  się nie powtórzą.....
25.12.2012r.
 o  godzinie 14:00 w wieku 38 lat zmarł  mój Brat Grzegorz , który od 5 lat walczył  dzielnie z chorobą nowotworową ...
Po mimo wielkiego smutku  i  bólu to były najpiękniejsze chwile w całym moim życiu  po mimo ,że  smutne to piękne... , ponieważ Wigilię i pierwszy dzień Świąt do godz. 14 byliśmy  razem.... 
Grzesiu  dziękuję za najcudowniejsze Święta i chwile spędzone razem z Tobą...
Dedykuję Tobie melodię "Ciszę" ,która sam  sobie wybrałeś  i  zażyczyłeś  by zagrano Ci na pogrzebie
Tak właśnie się stanie w najbliższą  sobotę....


 Grzesiu
 kochamy Ciebie  
dla nas odszedłeś tylko ciałem , bo duszą nadal jesteś z nami ...
Jesteś częścią  nas tym bardziej  ,że całe życie w piątkę szliśmy razem i sami , 
często upadając pod ciężarem losu , ale ważne  było to że zawsze razem pokonywaliśmy bariery dotkliwego wobec naszej  Rodziny  losu  i na zawsze  tak pozostanie.......
Twoi na zawsze  
Rodzice
 Brat Krzyś 
Siostra Joanna
Do zobaczenia Braciszku po drugiej  stronie kolorowej Tęczy 
 ...........................................................................

 WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE,
A ŚWIATŁOŚĆ WIEKUISTA NIECHAJ MU ŚWIECI NA WIEKI WIEKÓW. AMEN.
NIECH ODPOCZYWA W POKOJU WIECZNYM TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI  WIEKÓW 

 AMEN

piątek, 14 grudnia 2012

Proszę o Modlitwę za mojego Brata Grzegorza...

 Proszę o  dar miłości   do   bliźniego   o dar Modlitwy...
Kochani  zwracam  się do Was z serdeczna prośbą o  Modlitwę w intencji  mojego  brata Grzegorza o powrót  do zdrowia ,    bardzo proszę wspomóżcie  Modlitwą  jego  walkę z poważną chorobą , aby za pośrednictwem  Modlitwy   i z  Bożą pomocą dokonał  się cud  uzdrowienia za co z całego serca serdecznie dziękuje w imieniu swoim , moich Rodziców i  całej mojej  rodziny.


Jezu ufam  Tobie...

Spójrz na Krzyż, a zobaczysz głowę Jezusa pochyloną, aby cię pocałować,
Jego ramiona rozwarte, aby cię objąć, Jego serce otwarte, by cię przyjąć,
by zamknąć cię w swojej miłości.

Jeżeli jeszcze o coś prosić mogę, jeżeli zechcesz wysłuchać mnie, Panie, daj mi dzień. Jeden.
Tylko jeden, Boże! A on się wielkim świętem dla mnie stanie...

Otworzę oczy i - nie będzie bólu! Nogi posłusznie podniosą się same,
serce miarowo zastuka do wtóru i będzie pięknie, natychmiast gdy wstanę!

Odnajdą uśmiech zaciśnięte usta, zrobi się wszędzie blisko, wszystko łatwe!
Miłość uleczy duszę chorą, pustą, a smutek - zwinie się w kłębek i zaśnie...

Wiem, nie powinnam... Wybacz słabość, Panie... Twych planów człowiek nie ma prawa zmieniać...
A jednak - błagam! Zrób wyjątek dla mnie! Daj mi w prezencie dzień.
Dzień bez cierpienia... dla mojego  brata
...Grzegorza...

 Panie Boże 
 czasem brak mi sił i czuję  się  bezsilna widząc  tak   wielkie cierpienie mojego  Brata  , a tak bardzo   pragnęła bym mu pomóc ... , słuchając  modlę się pieśniami i ofiaruję Ci w darze za Brata całą siebie , wszystkie  moje cierpienia dnia codziennego ,radości  i smutki , miłości  i tęsknoty  i serca i duszy , bo  tylko  w ten  sposób najgodniej  mogę pomóc Grzesiowi 

Jezu tak  bardzo  ufam  Tobie  
i  zawierzam  bezgranicznie Twojemu  Miłosierdziu Bożemu   mojego    brata  Grzegorza  i   błagam  by  dzięki  Twojej Miłości dokonał się Cud, 
Cud Uzdrowienia....
.....
Posłuchajmy razem.....
 




 Serdecznie dziękuję Joanna...

Gościu Miły :)

Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam ponownie:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...