.

Witam Kochani:)

Nazywam się Joasia. Mieszkam w pięknej małej miejscowości w warmińsko mazurskim mam wspaniała Rodzinę,która mnie wspiera i dopinguje w tym co robię .Moja Pasja to Rękodzieło, które polega na reanimacji surowców wtórnych nadaje im nowy wygląd i nowe "życie "oraz tworze nowe prace. Pasja ta pomaga mi się oderwać od trudu dnia codziennego i pomaga mi choć przez chwile zapomnieć o cierpieniu,a także daje mi wiele radości,wiele miłych chwil i odprężenie,które pomaga mi zregenerować się każdego dnia na nowo by mieć siłę do walki z chorobą . Poza tym jestem, jaka jestem.Jaką mnie życie ukształtowało. Nieraz przykro doświadczyło ,zrobiło ze mną co chciało.Czasem pogłaskało,czasem przytuliło,częściej po grzbiecie batem przejechało. Odznaczone przez doświadczenia bliznami moje ciało i dusza z nową energią i optymizmem co dzień do "boju"z Życiem rusza ,nie dając za wygraną siłę czerpię z bycia , z każdego przeżytego dnia ,który opróżniony z niepokoju nabiera blasku, entuzjazm wznieca. Nie boję się, wybiegać naprzód i formować przyszłość i wdrażać w życie swe marzenia.Spełniać się , upadać i podnosić się stale, jest naszym przeznaczeniem.Pogodziłam się z moim życiem,lecz czasem ugięłam się pod jego ciężarem i choć mi nie zawsze los mój sprzyja cieszę się życiem , bo tak szybko mija...

Rękodzieło Artystyczne – to nie tylko moja Pasja , ale również radość i przyjemność tworzenia czegoś z niczego własnymi rękami.

Każdego dnia na nowo przekonuję się jakim cudnym darem są ręce dzięki,którym odnalazłam w sobie talent,który stał się moją Pasją. Pasja ta to rękodzieło,którym zajmuję się od wielu lat,wszystkie prace zamieszczone na moim blogu wykonałam sama wkładając w nie całe swoje serce,po prostu kocham to co robię,a jakie są efekty mojej pracy to proszę oceńcie Kochani sami zapraszam ...:)

Obserwatorzy

Strony - Wystarczy kliknąć na wybraną podstronę , zapraszam :)

piątek, 5 lipca 2013

Lampion Aniołek dla Grzesia....[*]

 Po raz pierwszy wykonywałam nietypową pracę jaka jest ozdobienie lampionu- aniołek dla mojego  Śp.Brata Grzegorza...

Makijaż  i klejenie elementów dekoracyjnych...:)






                                                      Uwidacznianie  fryzury....:)



 Tak prezentuje się po małym liftingu...:)



 Kolejnym etapem był wianuszek , który wykonałam posłużył jako wykończenie podstawy do Aniołka..:)




 Aniołek w całej swej okazałości....tak prezentuje się całość w moim wykonaniu:)
W środku znajduje się czerwone lampion  , którego  światełko świeci pulsacyjne i dając  złudzenie bijącego   serca.



 Przepięknie prezentuje się przy grobie wieczorem , wierzcie mi na sam   widok   stają  łzy w oczach    lampion  wygląda jak bijące serce, które wciąż  kocha i tętni życiem.........
 Przypomniało mi się ,że mam  zdjęcie
 jeszcze  nie do końca ozdobionego Aniołka , ale zaprezentuję lampion o którym wspomniałam... trochę nie wyraźna fotka, ale  wymienię  na nową jak pojadę bardzo późnym wieczorem  na cmentarz .



 Kochani  pokazywałam  już tą  pracę   na NK i FB dostałam wiele przemiłych słów za które z serca serdecznie dziękuję , ale  ja jestem tylko wykonawcą , a ta  praca  jest naszym wspólnym dziełem  moim i moich Rodziców.

 Kochani , a teraz  posłuchajmy razem...
Dedykuję tą pieśń dla Wszystkich tych , którzy tak jak  ja i moja Rodzina ,  a zwłaszcza Rodzice cierpią  po  stracie najbliższej Osoby ,dźwigając swój Krzyż codzienności, 
Ja osobiście utożsamiam się z tą  pieśnią.....i zaufałam Bogu i tylko w   nim odnajduje pocieszenie  i jest mi lżej żyć ...i   po każdym upadku z pomocą Bożą zawsze staje na nogi i   idę dalej, choćby wydawało się ,ze  nie dam rady iść dalej to jednak wstaje i idę...
Kochani  nie ważne ile razy upadniemy  , ale ważne jest to , by  po każdym  upadku  umieć się dźwignąć na nogi , by iść dalej  po wskazanej przez Boga drodze.... ważne   byśmy się  na wzajem wspierali i nie poddawali  w życiu codziennym  i  najważniejsze  jest to byśmy  umieli  odnaleźć radość w tym  cierpieniu   i w szarej zwykłej codzienności.
Moje motto życiowe :
"Przeżyj swoje w cierpliwości by doczekać się radości "
Wierzcie   mi Pan Bóg  daje cierpienie , ale po  mimo cierpienia Pan Bóg  daje tez i radość trzeba po prostu bezgranicznie Mu zaufać i  poddać się Jego Woli.....




 Nie poddawajcie się w życiu upadając pod ciężarem Losu z różnych zdarzeń i przyczyn losowych...te słowa kieruję do Osób , które pisały  mi o sobie w mejlach za , które dziękuje.
Trochę  się rozpisałam, ale wiem ,ze moje refleksje Wam tez pomagają więc postanowiłam tymi   kilkoma moimi myślami z Wami się podzielić.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za to ,że Jesteście!!!
Miłej   nocki Kochani:)

Brak komentarzy:

Gościu Miły :)

Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam ponownie:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...